• Wpisów:2308
  • Średnio co: 18 godzin
  • Ostatni wpis:55 dni temu
  • Licznik odwiedzin:26 875 / 1763 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Jesteś najpiękniejszą kobietą, jaką kiedykolwiek widziałem. Twoje włosy, twoje oczy, twoje usta, twoje ciało, do którego jeszcze się nie przyzwyczaiłaś, to, jak chodzisz, uśmiechasz się, śmiejesz, to, jak policzki ci się zapadają, kiedy jesteś wściekła albo zdenerwowana, to, jak powłóczysz nogami, kiedy jesteś zmęczona. Każdy twój szczegół jest piękny. […] Kiedy cię widzę, Świat się zatrzymuje. Zatrzymuje się i wszystko, co mi zostaje, to ty i moje oczy, które się w ciebie wpatrują. Nie ma nic więcej. Nie ma hałasu, nie ma innych ludzi, nie ma myśli ani zmartwień, i to piękne miejsce, i jesteś tylko ty. Tylko ty i moje oczy, które się w ciebie wpatrują. " - James Frey
 

 
Obcym się zwyczajnie nie ufa. A co dopiero idzie z nimi do łóżka.
  • awatar Oraangee: pisze własne wiersze na blogu może coś Ci się spodoba?
  • awatar Words are spaces between us.: @one last breath: Czasami i przyjaciel okazuję się skurwielem. Zawsze trzeba być ostrożnym.
  • awatar one last breath: Mi lepiej jest wygadać się obcemu niż znajomemu. Obcy nic o tobie nie wie i z chęcią cię wysłucha.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
- Skończ narzekać!!! Weź się za siebie i zacznij korzystać z życia ile się da!!! - Nie wytrzymała. Wykrzyczała mu to prosto w twarz oraz oznajmiła że odchodzi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pomóż mi uwierzyć że mogę być szczęśliwa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
W głębi jego serca istniała lodowata pustka. ~ Ksenocyd
 

 
Kobiety są bardziej dopełnione wewnętrznie. I żyją w swych dzieciach. Nigdy nie cierpią takiej samotności jak osamotniony mężczyzna. ~Ksenocyd
 

 
- "Cenisz tylko to, czego nie masz". Czyje to słowa?
-Twoje. Niektórzy mówią: czego mieć nie możesz, a inni: czego mieć nie powinieneś. A ja mówię: naprawdę możesz docenić tylko to, czego zawsze będziesz pragnął. ~ Ksenocyd
 

 
Oboje stawali się jedną duszą.
 

 
- Kontemplujemy naturę pożądania.
- Czyjego pożądania? - spytała. I pożądania czego?
- Mojego pożądania, by twoje kości wyzdrowiały, stały się silne i nie pękały przy najlżejszym ucisku. Znowu mogłabyś stanąć, a nawet unieść ramię, a twoje mięśnie nie wyrywałyby odłamków kości ani kość nie łamałaby się od naprężenia. Nie musiałbym patrzeć, jak gaśniesz. Ważysz teraz zaledwie osiemnaście kilogramów. Nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi, dopóki nie dowiedziałem się, że nie możemy zostać razem. ~ Ksenocyd
 

 
Czego nie można odepchnąć, trzeba przyjąć z otwartymi ramionami. ~ Ksenocyd
 

 
Tęskniła za śmiercią nie dlatego, że nie kochała życia, ale dlatego że śmierć była nieunikniona. ~ Ksenocyd
 

 
- Jeszcze nie umarłam - powiedziała.
Od kilku dni po każdym przebudzeniu witała go tymi słowami. Z początku uważał je za ironiczne lub drwiące, ale teraz już wiedział, że wymawia je z rozczarowaniem. ~ Ksenocyd
 

 
" Obiecał jej iż gdy zacznie stawiać wódkę nad wszystkim, będzie pierwszą osobą która się o tym dowie. Słowa nie dotrzymał. "
 

 
" - Możesz krzywdzić mnie tak bardzo jak tylko chcesz, masz wyżyj się. Ale nie pozwolę Ci skrzywdzić siebie. - Przypomniała sobie jego słowa, tylko że w jej życiu już dawno go nie było..."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
" Zazwyczaj zatapiała swoje smutki, w butelce wódki. "
 

 
Moje stare opowiadanie.
_______________________________
“ Żyła sobie niegdyś para, on wspaniały, ona wspaniała, kochał ją na życie, ona go kochała, planowali dwójkę dzieci, płeć dla nich znaczenia nie miała, lecz nadeszła chwila nieoczekiwana, choroba wspaniałego, czyżby dziewczyna zostać sama miała ? On nagle umarł, rak przeżarł mu kości, i tak zostali rozdzieleni, ze wspólnej, pięknej miłości, nadszedł dzień pogrzebu, rodzina się zjechała, do trumny go wsadzili, dziewczyna tylko płakała, po pogrzebie stypa, ona to olała, wolała po pogrzebie, choćby chwilę zostać sama, pojechała więc autobusem, do domu, po kryjomu, siostra jej dzwoniła, lecz ta nie odbierała telefonu, wsadziła klucz, do klamki, drzwi gwałtownie otworzyła, trzasnęła lekko drzwiami, na podłogę się położyła, nagle wstała w pośpiechu biegnąc, do szuflady wyciągnęła stare wino, oraz tabletki nasenne mamy, które dostała bo spać nie potrafiła, po stracie ukochanego, w życiu tylko się dusiła, usiadła na panelach w salonie, z jego zdjęciem na laptopie, wyciągając na początek, tabletek tylko trochę, wsadziła je do ust, otwierając butelkę wina, w jednej chwili połykając, po czym szybko popiła, znowu wzięła garść tabletek, na rękę wysypała, uświadamiając sobie że tak na prawdę została całkiem sama, szybkim ruchem, znowu je połknęła, i popiła winem bez żadnego tchnienia, osunęła się na ziemie, cierpiąc ze świadomością, traciła tętno, nie czując nic poza swoją żałością, odeszła, nie spodziewanie, do ukochanego, nie chciała życia, bez kogoś tak wspaniałego, dla wszystkich to cios, który był wielkim zaskoczeniem, nie sądzili, że miłość mogła być dla niej takim spełnieniem, szczerze, to ludzie udają że nigdy nic nie wiedzą, nie potrafią się przyznać, do swego błędu, zazdrości, oraz do tego że nigdy nie doświadczyli takiej miłości.
Jeśli czujesz, taka miłość, jaką czuła ona, nie zmarnuj tego uczucia, bo to będzie wielka szkoda.”
 

 
Tęskniła za nim. Choć wiedziała że bez niego jest szczęśliwa. Tęskniła za ich wspólnym chlaniem oraz paleniem. To jedyne wspomnienia związane z nim które sprawiały ją jeszcze szczęśliwsza. - Dupek. Pomyślała. Po czym poszła zaparzyć filiżankę kawy.
 

 
" Każdego piątku wyczekuje go na przystanku i każdego piątku potajemnie się w nim kocha. Każdego piątku uśmiecha się jak cholerna idiotka gdy tylko go widzi. "
 

 
" Miała dosyć jej kłamstw. Czy tylko w taki sposób kobieta jej życia próbowała być dla niej idealną ? Zastanawiała się kiedy przestanie ją kochać. "
 

 
" Jeśli chcesz zaakceptować siebie, przestań słuchać innych. "
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
" W dzień jest wesoła. Ale każdej nocy płacze. "
 

 
" Uwielbiała siedzieć przy stole z podkurczonymi nogami i kieliszkiem wina w ręce. Nienawidziła w sobie tego że w taki oto sposób każdego poranka okazywała swą bezsilność. "